piątek, 25 sierpnia 2017

Biorę udział w konkursie!

Postanowiłam wziąć udział w konkursie. Zwykle w takich rzeczach potrzeba wiele szczęścia, którego akurat wtedy mi brakuje, lecz tu liczy się kreatywność. Jest to więc coś w sam raz dla mnie!


 A i nagroda zapowiada się interesująco ;) Pozostało mi tylko dopracować mój pomysł i brać udział! :) Więcej informacji znajduje się na blogu organizatorki - Magic Wizard.

Saga o Fjällbace #1: "Księżniczka z lodu" - Camilla Läckberg


Tytuł: Księżniczka z lodu
Autor: Camilla Läckberg
Tłumaczenie: Inga Sawicka

Liczba stron: 424
Wydawnictwo: Czarna Owca
Seria: Saga o Fj
ällbace
Poprzednia część: -
Następna część: Kaznodzieja






W ogóle nie jestem znawcą gatunku i ciężko mi się było odnieść i ją ocenić, bo był to chyba pierwszy kryminał, który przeczytałam (wstyd, wstyd), lecz z pewnością nie ostatni ;) 

"Dom był pusty, opuszczony. Ze wszystkich kątów wiało chłodem. W wannie utworzyła się cienka warstewka lodu. Ciało nabierało sinawej barwy. Przywodziła mu na myśl księżniczkę. Księżniczkę z lodu. Właściwie nie czuł zimna, choć siedział na podłodze. Wyciągnął rękę i lekko jej dotknął. Krew na przegubach dawno zastygła. Przepełniała go miłość do niej, silniejsza niż kiedykolwiek. Pogłaskał ją po ramieniu, jakby chciał dotknąć duszy, która opuściła już ciało. Odchodząc, nie obejrzał się za siebie. Nie było to "żegnaj", lecz "do zobaczenia"."
W niewielkim, na pozór spokojnym miasteczku, zostaje odnaleziona martwa kobieta. Miasteczko okazuje się mieć więcej tajemnic, niż się wydawało na pierwszy rzut oka... Aleksandra Wijkner zostaje znaleziona martwa w zamarzniętej wannie, z podciętymi żyłami, okolona złocistą aureolą z włosów. Z początku wszystko wskazuje na samobójstwo, ale czy na pewno?
"Problem w tym, że jeśli ze strachu przed wrogiem otoczysz się murem obronnym, ten mur nie przepuści również przyjaciół"
Erika Falck - przyjaciółka Alex z dzieciństwa, a dziś pisarka biografii, zostaje poproszona przez rodzinę zmarłej o przyjrzenie się sprawie oraz napisanie o Alex artykułu. W dodatku w tym samym czasie musi zajmować się rzeczami po śmierci rodziców i użerać ze znienawidzonym szwagrem (draniem).
"Sztuka i wykwintne wina, dwie dziedziny, które pozostają dla mnie absolutną tajemnicą."
Erika rozmawia z bliskimi Aleksandry i poznaje życie zmarłej oraz ją samą. Bada okoliczności początkowo sama, zaś potem wspólnie z kolegą z dawnych lat, a obecnie policjantem Patrikiem Hedströmem.
"-Dziwne, ale przy tobie czuje się całkowicie bezpieczna. W ogóle nie odczuwam niepokoju, jaki się zwykle czuje na początku związku. Jak myślisz, z czego to wynika ?
- Z tego, że jesteśmy sobie przeznaczeni."
Okładka jest jak dla mnie zwyczajna, dość przeciętna. Nie zapamiętam jej jako nad wyraz ładną, ale też nie jako jakąś brzydką. Bohaterów było mnóstwo, i choć głównymi (oprócz zmarłej) są Erika i Patrik, było też mnóstwo innych osób, od rodziny Alex, przez Andersa z pozoru przeciętnego pijaczka, po współpracowników Patrika. A każdego bardziej lub mniej podejrzewamy. Z Eriką się nie zżyłam jakoś nad wyraz, ale przejmowałam się jej zmartwieniami i byłam ciekawa dalszych losów.
"Wierzyć w coś to jedno, ale usłyszeć, że tak jest, to zupełnie co innego"
W główny wątek śledztwa został bardzo dobrze wpasowany wątek spraw, problemów i zmartwień Eriki, oraz wątek miłosny. Były dobrze ukazane, a zarazem nie przyćmiewały sprawy śmierci. Przy tym ostatnim było widać jak stopniowo się rozwija, z początku pełni obaw bohaterzy, byli coraz pewniejsi, a sam wątek nabierał rozpędu.
"Wspólne zamieszkanie, zaręczyny, ślub, dzieci, a potem wiele nakładających się na siebie powszednich dni. Aż któregoś dnia spojrzą na siebie i odkryją, że razem dożyli starości. To przecież niezbyt wygórowane życzenie."
Książka ta trzymała mnie w napięciu i niepewności do samego końca, do ostatnich stron nie miałam pojęcia kto zabił, a odpowiedź zaskoczyła mnie. Często były gwałtowne zwroty akcji i podejrzeń, mam wrażenie, że podejrzewałam wszystkich oprócz osoby, która finalnie okazała się zabójcą. Był to pierwszy kryminał przeze mnie czytany i zdecydowanie zrobił na mnie dobre pierwsze wrażenie w imieniu gatunku. Na pewno sięgnę jeszcze nie raz po kryminały, a i chętnie zapoznam się z inną twórczością tej autorki.
"Nienawiść, zawiść, chciwość i zemsta – wszystko to zamiatano pod dywan, bo „co ludzie powiedzą”."

Powody nieobecności

Nie było mnie, ale wracam :) 

Nie było mnie z paru powodów; po pierwsze byłam na bardzo fajnym dwutygodniowym wyjeździe wakacyjnym. Drugim powodem była moja przeprowadzka, przez którą praktycznie nie miałam czasu, a z początku także internetu. Ostatnio postanowiłam napisać posta opisującego mój wyjazd i zawrzeć w nim sporo zdjęć. Zajmuje mi to jednak więcej czasu niż podejrzewałam, częściowo dlatego, że jeszcze się do końca nie zadomowiłam, a częściowo z powodu przeszło tysiąca zdjęć z wyjazdu do przejrzenia. W każdym razie postanowiłam powrócić z recenzjami, a zarazem nadal pracować nad wakacyjnym postem ;)


czwartek, 6 lipca 2017

Beautiful Idols #1: "Niezrównani" - Alyson Noël



Tytuł: Niezrównani
Autor: Alyson Noël
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Liczba stron: 336
Wydawnictwo: HarperCollins
Seria: Beautiful Idols
Poprzednia część: -
Następna część: Blacklist (Czarna lista)
Okładka mnie nie zachwyca, ale doceniam jej prostotę. Sama książka  opowiada o trójce osiemnastolatków, biorących udział w konkursie promującym kluby. W owym konkursie należy przyciągnąć do przypisanego sobie klubu jak najwięcej celebrytów. Poszczególne rozdziały osobno dotyczą poszczególnych osób - owych nastolatków: Layli, Aster i Tommy'ego, ale są też rozdziały dotyczące popularnej gwiazdy Madison Brooks.
"Martwił się o nią. Wydawała się twarda, jednak Tommy zobaczył w niej wrażliwość, której inni nie dostrzegali. Chciał wiedzieć, że nic jej nie jest. Musiał być pewien, że to, co zmusiło ją do ucieczki, nie pokonało jej, albo, nie daj Boże, skrzywdziło. Gdyby się okazało, że ich pocałunki uznała za błąd i nie chce go więcej widzieć, jakoś to przeboleje. Poradzi sobie, jeśli tylko nic jej się nie stało. To była jedyna rzecz, która się liczyła."
Na początku zaznaczę, że nie byłam co do tej książki przekonana i wątpiłam by mnie ona zachwyciła, no ale cóż - przeczytałam :) Co do  bohaterów, nie utożsamiałam się z żadnym z nich, nie przywiązałam się jakoś do nich. Największą sympatię poczułam do Tommy'ego, ale zdecydowanie też nie jest to jak dla mnie bohater zapadający w pamięć. Co do Layli i Aster - nie wzbudzały we mnie zbytnich emocji, natomiast Madison mnie intrygowała swoimi tajemnicami z przeszłości. Co do  Ryana (celebryta i chłopak Madison), to już sama nie wiem co o nim myśleć, moja opinia o nim co chwila się zmieniała w trakcie czytania książki (co było niewątpliwie zaletą). Fabuła była zdecydowanie dynamiczna i całkiem zaskakująca oraz nieprzewidywalna. 
"Tamtego dnia dokonałeś wyboru. Postanowiłeś działać na własną rękę i naraziłeś się na konsekwencje. Wszystkie nasze działania przynoszą określone konsekwencje."
Postacie drugoplanowe są moim zdaniem ledwo zarysowane, o Mateo (chłopak Layli) wiemy niewiele - poza tym, że był przystojnym surferem, mamy jedynie kilka opinii Layli o nim. Wiele osób pojawiających się w książce znamy tylko z opinii któregoś z głównych bohaterów i może jednej sytuacji (np. rodziców nastolatków i choć nie byli oni ważni w fabule, mogliby być lepiej ukazani). Relacje między poszczególnymi bohaterami bardzo się zmieniają (często nagle). W książce zdecydowanie brakowało mi humoru, nie posiadała ona także jakichś zapadających w pamięć dialogów.Wiele wątków na których rozjaśnienie czekałam z niecierpliwością pozostało niezakończonych, i chociaż ciekawią mnie te niepozamykane wątki oraz dalsze losy bohaterów, wątpię bym sięgnęła po kolejną część tej serii. Raczej nie jest to książka w moim typie. Tak jak się spodziewałam książka ta nie dołączy do moich ulubionych, jednakże była to interesująca odmiana i wciągnęłam się w nią bardziej niż początkowo myślałam. 

poniedziałek, 3 lipca 2017

"Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender" - Leslye Walton




Tytuł: Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender
Autor: Leslye Walton
Tłumaczenie: Regina Kołek
Liczba stron: 299
Wydawnictwo: SQN
Seria: -






Tę książkę widziałam już niejednokrotnie, czy to w Empiku, Matrasie czy nawet w Biedronce. Niejednokrotnie też na nią patrzyłam, ale jakoś nie mogłam się na nią zdecydować. w końcu jednak ją przeczytałam :)

Okładka tej książki bardzo mi się podoba, jest zarazem prosta i finezyjna. Ozdobna, acz nie przeładowana. Osobliwe i cudowne przypadki Avy Lavender to historia skrzydlatej dziewczyny i jej krewnych. Jest to historia rodzinna, poznajemy losy członków jej rodziny poczynając od pradziadków, poprzez babkę i jej rodzeństwo oraz matkę, a kończąc na głównej bohaterce.


 "Znowu on. Los. To słowo często towarzyszyło mi, kiedy byłam dzieckiem. Szeptał do mnie z ciemnych kątów pokoju w czasie samotnych nocy. Był pieśnią ptaków na wiosnę i wołaniem wiatru w nagich gałęziach zimowego popołudnia. Los. Zarówno moja udręka, jak i pociecha. Mój towarzysz i moja klatka."

Jak się dowiadujemy w jej rodzinie już wcześniej zdarzały się dziwne czy osobliwe przypadki i wydarzenia. Losy tej rodziny zdecydowanie są niezwykłe i tragiczne. Fabuła tej książki jest raczej spokojna, nie porywa cię ona w wir akcji, jest to zdecydowanie walorem tej książki. 


"Miłość potrafi zrobić z nas głupców." 

Muszę jeszcze dodać, że jest inna niż się spodziewałam. Po tytule sądziłam, że będzie to raczej coś w stylu opowiadań o przygodach Avy, nie zaś jej historia rodzinna. Jednak podobał mi się ten aspekt, możliwość ujrzenia przeszłości głównej bohaterki i jej rodziny. Co do bohaterów to zaczynamy od poznania rosłego pradziadka Avy i drobnej prababki, będących swoimi przeciwieństwami, szybko jednak skupiamy się na ich dzieciach: najmłodszej Pierette, Margaux, Rene i oczywiście najbardziej na babci Avy - Emilienne. Choć tytułową bohaterką jest Ava, a historia opowiada losy wielu osób, głównymi trzema postaciami są Emilenne, Viviane - córka Emilienne, a matka Avy, i właśnie Ava. 


"Nie był to pierwszy raz, kiedy czułam związek z nielatającymi ptakami."

Każdą z nich bardzo polubiłam, choć z żadną się nie utożsamiłam, ale nie uważam tego za wadę. Co do stylu w jakim jest napisana ta książka, to ma on jedną charakterystyczną cechę a mianowicie ucieleśnione metafory.Nie wiem jak to dokładnie nazwać, ale wiele, często prostych, popularnych metafor jest ukazana dosłownie. Występuje w niej wiele głębszych myśli, zdań nad którymi warto się zastanowić. 


"Myślę, że śmierć podobna jest do otrucia albo gorączki - wyszeptałam. - To jak bycie o krok przed wszystkimi. Krok tak duży i szeroki, że dogonienie cię staje się niemożliwe, i jedyne, co możesz zrobić, to patrzeć, jak wszyscy ci, których kochasz, znikają."

Często poruszany jest aspekt miłości, zarówno między dwojgiem ludzi, jak i tej między rodzeństwem czy matczynej. Ukazane są też zawody i rozczarowania, nieodłącznie z miłością związane.


"Zapisywałam wszystko w sercu: to, że miłość zjawia się w najmniej oczekiwanym momencie, a także to, ze ktoś, kto twierdzi, ze nie chce cię zranić, w końcu to zrobi."

Warto jeszcze zaznaczyć, że fabuła - jak to rodzinna historia - dzieje się na przestrzeni wielu lat i tutaj lata te płynnie przemijały. Podsumowując : choć spodziewałam się czegoś nieco innego, przeczytałam ciekawą, zadziwiającą i zdecydowanie osobliwą i niesamowitą książkę. Zdecydowanie nie żałuję, że ją przeczytałam i zapamiętam ją na dłużej.

wtorek, 13 czerwca 2017

Witajcie!

Długo się zastanawiałam i wahałam, ale zakładam bloga! :) Jak można się domyślić po nazwie będzie to blog książkowy, będę tu recenzować książki. A przynajmniej się starać - nie mam doświadczenia, ale zamierzam się doskonalić i z przyjemnością przyjmę wszelkie porady i konstruktywną krytykę :) Jak na razie jestem w tym wszystkim kompletnie zielona i będę to wszystko dopiero ogarniać, gdyż jest to pierwsze takie przedsięwzięcie z mojej strony :) Renzowane przeze mnie książki będą w większości fantastyczne, gdyż jest to mój ulubiony gatunek, jednakże nie będę się tylko do niego ograniczać :) Mam nadzieję, że ktoś tu czasem wpadnie i że wytrwam w prowadzeniu bloga ;)